Ile kosztowała Izera i co wpłynęło na jej cenę?

Ile kosztowała Izera i co wpłynęło na jej cenę?

Kategoria Elektromobilność
Data publikacji
Autor
MagazynOZE.pl

Ile kosztowała Izera w praktyce nie da się określić ceną katalogową, ponieważ samochód nie trafił do sprzedaży, natomiast z rządowego wsparcia 500 mln zł na inwestycje i licencje wydano 277 mln zł, a równolegle spółka nabyła działkę pod fabrykę za 157 mln zł [9][1]. Oficjalnej ceny detalicznej nie ogłoszono, choć komunikowano ambicję wyceny o 10 do 15 procent niższej od konkurencji, a szacunki rynkowe wahały się od około 130 tys. zł za wariant kompaktowy do 160 do 170 tys. zł za SUV, przy jednoczesnych opiniach ekspertów o możliwym minimum rzędu 200 tys. zł [1][4][3]. Mimo planów startu produkcji pod koniec 2025 roku i sprzedaży w 2026 roku model nie został wyprodukowany [2].

Wprowadzenie

Izera miała być pierwszym polskim samochodem elektrycznym rozwijanym przez ElectroMobility Poland z państwowym udziałem kapitałowym i dotacją 500 mln zł, jednak przedsięwzięcie nie doprowadziło do uruchomienia seryjnej produkcji [1][2]. Projekt zapowiadano w klasie kompaktowej z trzema wariantami nadwozia oraz deklaracją konkurencyjnej ceny względem elektryków segmentu C [7][1].

Ile kosztowała Izera?

W sensie publicznych nakładów kluczowe są dwie liczby. Po pierwsze rządowe wsparcie wyniosło 500 mln zł, z czego na inwestycje i licencje wydatkowano 277 mln zł według rozliczeń przytaczanych w branżowych serwisach [1][9]. Po drugie we wrześniu 2023 roku ElectroMobility Poland kupiło nieruchomość w Jaworznie o powierzchni 117 hektarów za 157 mln zł w celu lokalizacji fabryki pojazdu [1].

W sensie ceny dla klienta końcowego oficjalnej wartości nie podano. Spółka deklarowała cel wyceny o 10 do 15 procent niższej niż konkurencja, co przy analizie rynku przekładało się na około 160 do 170 tys. zł za SUV oraz około 130 tys. zł za wariant kompaktowy. Jednocześnie padały ostrożniejsze opinie, że absolutne minimum mogłoby wynieść około 200 tys. zł w realiach rynkowych [1][4][3].

Co wpłynęło na jej cenę?

Na wstępną kalkulację wpływało porównanie z elektrycznymi SUV-ami i kompaktami segmentu C dostępnymi w Polsce i w Europie. Strategia EMP zakładała osiągnięcie pułapu 10 do 15 procent poniżej konkurencji, co nakreślało ramy docelowej wyceny i komunikacji marketingowej co wpłynęło na jej cenę w ujęciu planistycznym [1][4].

Technicznie projekt odwoływał się do platformy SEA przewidzianej dla różnych długości nadwozia i konfiguracji układu napędowego. Modułowość umożliwiająca warianty z napędem na cztery koła i odmiany usportowione poszerzała potencjalny zakres wersji, co zwykle przekłada się na rozpiętość cennika [7].

Otoczenie rynkowe także korygowało oczekiwania. Konkurenci komunikowali przystępność, jednak finalne wyceny okazywały się wyższe od pierwszych zapowiedzi, co studziło nadzieje na radykalne zejście z ceny w polskim projekcie [4].

Po stronie kosztów wytwarzania mówiono o bardzo złożonym i trudnym do publicznego rozliczenia procesie projektowania. Brak pełnej przejrzystości co do rozkładu nakładów rozwojowych oraz wysoka bariera wejścia w produkcję seryjną ograniczały margines do agresywnej polityki cenowej [2].

Jakie były źródła finansowania projektu?

Podstawą finansowania były środki publiczne w wysokości 500 mln zł skierowane do ElectroMobility Poland, co umożliwiło prowadzenie prac przygotowawczych i zakup licencji [1][2]. EMP złożyła także wniosek o 4,5 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy z myślą o dalszych etapach przedsięwzięcia [8].

Według dostępnych informacji koszt uruchomienia produkcji miał wynieść około 6 mld zł. Taką wartość komunikowano publicznie i tłumaczono jako skalę niezbędnych nakładów, aby przejść od projektu do seryjnej taśmy [2][5]. W ramach już poniesionych wydatków wskazywano 277 mln zł na inwestycje i licencje, co było elementem rozliczeń środków przekazanych na start [9].

Jaki był plan produkcyjny i status projektu?

Plan zakładał, że pierwsze egzemplarze zjadą z linii pod koniec 2025 roku, a sprzedaż rozpocznie się w 2026 roku. Terminów tych nie udało się dotrzymać i Izera nie weszła do seryjnej produkcji [2]. Informacje o terminach i kosztach wielokrotnie pojawiały się w mediach branżowych, jednak finalnie pozostawały na etapie zapowiedzi [6].

W ofercie miały znaleźć się trzy odmiany nadwozia. Zapowiadano SUV jako pierwszy model, obok hatchbacka i kombi, a cały projekt plasowano w segmencie C [7].

Do końca opisywanego okresu nie powstała fabryka. EMP nabyło działkę w Jaworznie o powierzchni 117 hektarów, ale sama inwestycja budowlana nie została zrealizowana. Spółka posiadała niewielką kadrę obejmującą około 90 osób i stałych współpracowników, co nie odpowiada skali typowej dla uruchomienia produkcji seryjnej [1][2].

Jak pozycjonowano cenę Izery na tle konkurencji?

Komunikacja cenowa opierała się na benchmarku konkurentów w segmencie kompaktowych elektryków oraz kompaktowych SUV-ów. Zakładano poziom 10 do 15 procent poniżej przeciętnej ceny porównywalnych modeli, co miało nadać projektowi przewagę kosztową [1][4].

W analizach rynkowych pojawiały się konkretne punkty odniesienia. Wskazywano elektryczne modele z cenami około 130 tys. zł w klasie kompaktowej oraz grono konkurentów wycenianych w okolicach 220 tys. zł w klasie SUV. Na tym tle szacunki dla Izery oscylowały wokół 130 tys. zł dla kompaktu i 160 do 170 tys. zł dla SUV, przy jednoczesnych opiniach o możliwym minimum bliżej 200 tys. zł [1][4][3].

Na czym miała bazować technologia i jak wpływała na koszt?

Trzonem technologicznym projektu miała być platforma SEA, która dopuszcza tworzenie kilku wariantów długości i układów napędu. Taka architektura zwiększa elastyczność gamy, ale zwykle oznacza również szerokie widełki cenowe pomiędzy wersjami podstawowymi a zaawansowanymi [7].

Dodatkowo podkreślano, że projektowanie kompletnego samochodu to proces wieloetapowy i kapitałochłonny, którego koszt trudno precyzyjnie komunikować na bieżąco. Taka charakterystyka zwiększa niepewność wokół finalnej ceny rynkowej [2].

Gdzie miała powstać fabryka i ile kosztowała działka?

Lokalizacją zakładu produkcyjnego wskazywano Jaworzno. We wrześniu 2023 roku EMP sfinalizowało zakup działki o powierzchni 117 hektarów za 157 mln zł. Grunt miał stanowić zaplecze pod budowę fabryki dla całego przedsięwzięcia [1].

Mimo tego kroku, do końca analizowanego okresu zakład nie powstał. Brak infrastruktury produkcyjnej istotnie ograniczał możliwość potwierdzenia docelowej ceny w cennikach i wejścia do sprzedaży w deklarowanych datach [1][2].

Ile wynosił koszt uruchomienia produkcji i co obejmował?

Szacowany koszt uruchomienia produkcji wynosił około 6 mld zł. Wartość ta była powtarzana w komunikatach i wyjaśniana przez przedstawicieli administracji jako wielkość niezbędnych nakładów, aby przejść z etapu projektu do seryjnej produkcji [2][5].

Brak szczegółowego publicznego rozbicia tych kosztów oraz fakt, że sam proces projektowania opisywano jako wyjątkowo złożony, utrudniał rynkową weryfikację, co dodatkowo komplikuje jednoznaczne wnioskowanie o docelowej cenie pojazdu [2].

Czy Izera miała realną szansę na atrakcyjną cenę?

Ambicja wyceny 10 do 15 procent poniżej konkurencji była spójna z założeniami benchmarkingu, jednak rozbieżności między deklaracjami a finalnymi cenami obserwowane wśród innych nowych marek elektrycznych kazały zachować ostrożność [1][4]. Zestawienie szacunków 130 tys. zł do 170 tys. zł z opinią o możliwym minimum 200 tys. zł pokazywało, że ostateczna cena zależałaby od bardzo wielu zmiennych, na czele z kosztem wejścia w produkcję seryjną i realnym skalowaniem wolumenów [1][4][3][2].

Media branżowe informowały o datach i kosztach, jednak brak uruchomionej fabryki, ograniczona skala zespołu oraz przesunięcia terminów nie pozwoliły zweryfikować tych ambicji na rynku detalicznym [6][2].

Podsumowanie

Ile kosztowała Izera w ujęciu poniesionych nakładów to przede wszystkim 277 mln zł wydane z rządowego wsparcia na inwestycje i licencje oraz równoległy zakup działki w Jaworznie za 157 mln zł. Całkowite uruchomienie produkcji szacowano na około 6 mld zł, a spółka starała się o 4,5 mld zł z KPO [9][1][2][8][5]. Z kolei planowana polityka cenowa zakładała poziom 10 do 15 procent poniżej konkurencji, co w analizach przekładało się na około 130 tys. zł do 170 tys. zł, przy jednoczesnych ostrożniejszych opiniach o potencjalnym minimum około 200 tys. zł [1][4][3].

Finalnie co wpłynęło na jej cenę to mieszanka benchmarkingu z rynkiem, założeń technologicznych platformy, kosztów wejścia w produkcję i realiów finansowania. Projekt nie wszedł do etapu seryjnego w deklarowanych terminach i nie doczekał się oficjalnego cennika [7][2][1].

Źródła:

  • [1] https://devil-cars.pl/blog/izera-polski-samochod-elektryczny
  • [2] https://elektrowoz.pl/auta/polski-samochod-elektryczny-izera-bedzie-kosztowal-w-sumie-6-miliardow-zlotych-emp-placi-90-pensji-nie-ma-fabryki/
  • [3] https://moto.rp.pl/na-prad/art38281081-eksperci-szacuja-cene-izery-tanio-nie-bedzie
  • [4] https://dnarynkow.pl/polski-elektryk-izera-cala-prawda-o-tym-projekcie-czy-powstanie-ma-sens/
  • [5] https://www.fakt.pl/polityka/izera-polski-samochod-elektryczny-ma-kosztowac-6-miliardow-urzednik-wyjasnia/tjp5z6p
  • [6] https://www.auto-swiat.pl/ev/wiadomosci/izera-ile-juz-nas-kosztowala-podano-konkretna-kwote-i-date-rozpoczecia-produkcji/g9ne2xx
  • [7] https://autoexpert.pl/artykuly/ile-bedzie-kosztowac-izera-cena-miedzy-dacia-a-mercedesem
  • [8] https://businessinsider.com.pl/technologie/motoryzacja/izera-powraca-45-mld-zl-na-polski-samochod-elektryczny-dowieziemy-to/3rljeyg
  • [9] https://autovolta.pl/wydarzenia/ile-kosztowala-izera-czy-pieniadze-zmarnowano/

Dodaj komentarz